Zarobiłeś i nie ujawniłeś źródła dochodu w PIT? Zobacz, co Ci grozi

Obowiązkiem każdego podatnika jest wykazanie w swojej rocznej deklaracji podatkowej wszystkich źródeł dochodu. Osoba, która tego nie zrobi, może ponieść nieprzyjemne konsekwencje swojej decyzji. Krótko mówiąc – czeka ją kara. Jakiego rodzaju i jak można jej uniknąć? Na te i podobne pytania odpowiadamy w poniższym artykule.

Kontrola skarbowa

Bez względu na to, czy składamy roczne rozliczenie PIT online czy też osobiście w Urzędzie Skarbowym, fiskus ma prawo nas skontrolować. Chętnie również z owego prawa korzysta. Kiedy zazwyczaj to robi? Ma to miejsce wówczas, kiedy osoba składająca formularz podatkowy wpisała w niego znacznie wyższą kwotę wydatków, które rzekomo poniosła, niż przychodów, które uzyskała. Na czym polega owa kontrola? Skarbówka sprawdza prawdziwe pokrycie wydatków w rzeczywistych źródłach, jak również żąda i zmierza do odkrycia źródeł dochodu dotychczas nieujawnionych.

Jaka grozi kara?

przycisk-ksiegowy-wyliczenia-bialego-kalkulatora_1262-2340Podatnik, który nie wykazał w swym rozliczeniu PIT 37 lub innym wszystkich źródeł dochodu, a fiskus udowodni mu posiadanie takowych, narażony jest na konsekwencje karno-skarbowe. Grozi mu kara w postaci obowiązku zapłacenia nie tylko podatku od nieujawnionych przychodów, ale również grzywny. Jej wysokość wynosi aż do 720 stawek dziennych. Podatnik może nawet pójść do więzienia, a w przypadkach skrajnych grozi mu zarówno więzienie, jak i wspomniana grzywna.

Kary można uniknąć

Wspomnianych konsekwencji i kar można uniknąć. Rzecz jasna najlepszym rozwiązaniem jest po prostu wpisywanie zawsze, corocznie wszystkich źródeł dochodu w swój PIT, jednakże kiedy już „stało się” i zatailiśmy dochody (czy to umyślnie, czy nie), również możemy kary uniknąć. W tym celu podatnik zobowiązany jest do jak najszybszego zapłacenia wszelkich należnych podatków od dochodów nieujawnionych, jak również powinien on poprowadzić negocjacje z Urzędem Skarbowym, mające na celu polubowne rozwiązanie sprawy. Swych racji można dochodzić występując na drogę sądową, jednakże należy to traktować raczej jako ostateczność.